26.04.2015

ADV Kaszebe 2015


Weekend z motocyklem na Kaszubach. Sprawcy - Prochu i Poss'ter. Zamieszani: spora grupa maniaków z forum TCP. Pogoda - idealna. Trasa - to co tu mamy najpiękniejszego. Atomsfera: zacna.

3.04.2015

... coś się zaczyna

Zmiana stajni - pod znakiem trzech kamertonów
Tylko przez chwilę miałem wątpliwości co do tego, czym chcę zastąpić poczciwego i niezawodnego Transalpa. Wynikały one głównie z tego, że model, który upatrzyłem na jego następcę, było stosunkowo ciężko znaleźć w dobrej cenie i odpowiednim stanie technicznym. Do tego 90% z tego co wisiało na portalach ogłoszeniowych stało daleko na południu. Kiedy więc trafiła się warta uwagi sztuka nie zastanawiałem się długo, mimo że musiałem zwiększyć przeznaczony na ten cel budżet.

25.03.2015

Bałkańska ucieczka

Pół roku mijające od wyjazdu to najwyższa pora aby wreszcie uporać się z napisaniem relacji. I tak dobrze, że jeszcze wszystkiego nie zapomniałem. Jakoś nie mogłem się zebrać. Za dużo zdjęć, za wele notatek. Miałem problem żeby przez to przebrnąć. W końcu się udało. Teraz Wy spróbujcie przez to przebrnąć.

17.03.2015

Coś się kończy...

Albania
Trzy sezony i 40 000 km. Kilka pięknych wypraw, wspaniałych tras i mnóstwo wspomnień. I co najważniejsze zawsze bez problemu, zawsze niezawodnie. Honda Trransalp to mój pierwszy w życiu motocykl.

11.03.2015

Notatki w podróży

Na drugi dzień nie pozostaje nic innego jak samemu się zrugać
Robię notatki. Żeby pamiętać. Imiona, miejsca, nazwy, zdarzenia. Najczęściej wieczorem po całym dniu przeżyć. Staram się zawrzeć esencję, która później, przy pisaniu relacji, rozbudzi tamte emocje i uczucia. Pewnie gdybym wieczorami miał więcej czasu i siły pisałbym już niemal gotowy tekst, który potem w domu wystarczyłoby zredagować. Problem jednak jest też taki, że mam okrutnie niestaranny charakter pisma. A jak jeszcze próbuje coś zanotować po pijaku to kończy się właśnie tak.
Tak wyglądają pijackie notatki, z trudem poprawiane na trzeźwo

25.02.2015

W dolinie Łeby



Po dłuższej przerwie wróciliśmy z Marcinem do wspólnych wypadów. Może w tym roku pociągniemy w końcu temat solidnie, czyli zaczniemy działać częściej i iść bardziej w stronę survivalu niż biwaku

9.02.2015

Kiedyś to napiszę!



Jakoś od kilku miesięcy nie mogę się zebrać na napisanie relacji z mojego samotnego wyjazdu na Bałkany. Zwlekam i zwlekam. Niedługo zapomnę co tam robiłem :) Prawdziwa przygoda zaczęła się chwilę przed tym jak miałem opuścić Serbię. W końcu zrobiło się cieplej i wyszło słońce. To mnie podkusiło aby zjechać z głównej drogi i poszukać... czegoś.