16.08.2019

Norweskie drogi, czyli marzenie motocyklisty


Podróżowanie motocyklem zawsze wydawało mi się bardziej polegać na pokonywaniu drogi niż na docieraniu do celu. Sprawa rozchodzi się bowiem o przyjemność i frajdę z prowadzenia motocykla w połączeniu z pokonywaniem pięknych widokowo, czy wymagających technicznie (jedno drugiego nie wyklucza) tras. I z tego punktu widzenia Norwegia jest wyborem idealnym.

12.08.2019

Nordkappowi mówimy nie


Ten blog zaczął się od mojej pierwszej norweskiej przygody i z perspektywy kilku lat prowadzenia go i bujania się po świecie bliższym i dalszym, stwierdzam, że to nie był przypadek. Już wtedy wiedziałem, że będę chciał tam wrócić. Kilka lat później zawitałem więc tam ponownie. I wiecie co? Znowu poczułem, że to nie jest ostatni raz. Więc wróciłem.

7.07.2019

Ucieczka przed deszczem


Podeszliśmy do tematu losowo, monetą rzucała pogoda. Deszcz zapowiadali praktycznie wszędzie w zasięgu czasu i możliwości jakie mieliśmy. Dlatego pomysł wschodu upadł. Mniej miało padać na zachodzie.

4.04.2019

Przerywnik


Bo przerwa to za duże słowo. Niekiedy braknie na nią czasu. Szybka ucieczka z miasta, od razu po pracy, kilka zakrętów w lewo, kilka w prawo. Las, jezioro, słońce,  ciepły wiosenny dzień. Spokój. Wieczorem ognisko i rozgwieżdżone niebo. W nocy cisza, a nad ranem ptaków śpiew. Kawa i do pracy. Przerywnik.

1.02.2019

Opowieść w mokrych butach cz. II

Kiedy gaszę światło pokój spowija mrok. Kładę się do łóżka i po chwili mam dziwne wrażenie, jakbym właśnie zszedł ze szlaku. Jakbym to dziś schodził z Koziego Żebra do Hańczowej. A przecież to było prawie pół roku temu. Dokładnie w tym miejscu zakończyłem pierwszy etap przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego. Teraz wróciłem, aby go dokończyć.

21.01.2019

Bieszczadzkie śniegi


To już się robi mała tradycja, gdyż trzeci rok z rzędu w okolicy Sylwestra ruszamy szukać zimy. Kiedyś było łatwiej, bo zima w grudniu sama przychodziła na północne tereny Polski i wcale nie trzeba było za nią gdzieś latać. Od jakiegoś jednak czasu trochę się pozmieniało i w grudniu to my tu jesień mamy i o zimie możemy tylko dumać. 

16.10.2018

Nad Hawaną widać gwiazdy


Hawana śmierdzi spalinami i uryną. Poraża biedą i brudem. Wypełniają ją dźwięki samochodów, ludzi i muzyki. Praktycznie przez całą dobę, bez przerwy. Bo Hawana nigdy nie zasypia. Jakby coś kazało jej trwać nieprzerwanie w ruchu i hałasie.