Nie da się ukryć, że kiedy pomyślałem o wyjeździe do Chile przed oczyma stanęły mi potężne, ośnieżone szczyty Andów. Nie da się też ukryć, że przez dłuższą chwilę marzyłem o zdobyciu któregoś z tych kolosów. Czasem jednak nie wszystko idzie po naszej myśli.
26.04.2017
24.04.2017
Nad Pacyfikiem
Lecąc do Chile wiedziałem, że w pierwszy weekend pojedziemy nad ocean. Jednak nie przypuszczałem, że zaledwie po 3 dniach tak bardzo będę chciał wyrwać się ze stolicy. Perspektywa rześkiego, oceanicznego powietrza, jakiejkolwiek bryzy, choćby drobnego podmuchu wiatru była niezwykle pociągająca.
14.04.2017
Santiago De Chile
Sporo czasu przyszło mi spędzić w stolicy Chile. To był mój punkt bazowy, z którego ruszałem poznawać inne regiony kraju, i do którego wracałem po tych drobnych wyskokach. W pierwszych dniach miałem jednak problem z polubieniem tego miasta...
11.04.2017
¿Por qué Chile?
Na pytanie, które postawiłem w tytule, mógłbym odpowiedzieć bardzo krótko i zwięźle: dla ludzi. A dokładniej dla jednego.
1.04.2017
Z buta
Dawno już nie było porządnego wędrowania |
Oj jak mi tego brakowało. Prawdziwej wiosny, słońca i ciepłego powietrza (pomijając miesiąc pobytu w Chile w pełni lata - to nie to samo!). I takiej niezobowiązującej wędrówki - pieszej - przed siebie, bez konkretnego celu. Żeby tylko cieszyć się tą aurą i tym co dokoła.
12.03.2017
W poszukiwaniu zimy
Koniec grudnia na Pomorzu daleki był od zimowej aury. Temperatury dodatnie, a o śniegu można było pomarzyć. Wyruszyliśmy więc na południe w poszukiwaniu prawdziwej zimy. Gdzie bowiem można było jej szukać jeśli nie w górach?
22.12.2016
Podsumowanie...
Nie mam w zwyczaju robić podsumowań, szczególnie z takich powodów jak koniec roku. To tylko umowny termin, któremu sami nadajemy znaczenie, jakbyśmy co roku potrzebowali zamknąć za sobą jakiś rozdział. Tak samo nie robię noworocznych postanowień. Ten filmik wyszedł mi niejako przez przypadek. Stwierdziłem, że jest jednak całkiem przyjemnym skrótem kilku przygód, które w mijającym roku mi się przydarzyły. Kiedy go obejrzałem, dotarło do mnie, że było rewelacyjnie!! I nawet fakt, że drugi rok z rzędu nie odbyłem dalszej zagranicznej wyprawy nie ma tu żadnego znaczenia. Bo dystans nie świadczy o wartości podróży, doznaniach i wspomnieniach. Przygoda czeka za rogiem, trzeba tylko ruszyć czasem dupę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)